Menu

Dlaczego moim zdaniem Honda XRV 750 Africa Twin to wspaniały motocykl?

Październik 21, 2017 - Motocyklowe wspomnienia
Dlaczego moim zdaniem Honda XRV 750 Africa Twin to wspaniały motocykl?
Kokpit Africa Twin XRV 750Łatwość prowadzenia
Pamiętam gdy chyba z 10 lat temu mój młodszy brat kupił pierwszą Afrykę (dokładnie: Honda XRV 750 RD07) produkcji około 1996.
Wsiadłem z ciekawości się przejechać, bo jeszcze nigdy nie jeździłem na takim cudzie. Nauczony jazdy na fazerze, xj, virago, zafascynowała mnie jazda wyprostowanej pozycji. A najlepsze były zakręty. Po raz pierwszy raz w życiu wiedziałem od razu na pierwszej jeździe jak motocyklem wejść w zakręt. Po prostu motor sam go kroił a droga jakby się układała pod kołami.

Zachęcony tak pięknymi wrażeniami wiedząc że to motocykl z zacięciem terenowym. Wjechałem tam gdzie nigdy nie wjeżdżałem jeszcze jednośladem. Tam gdzie droga się kończy za osiedlem w polną trawiastą drogę. Co za radocha móc pobujać się po dziurach, a ten motocykl jakby to lubił i zachęcał, dodaj gazu. Nie wiedząc co dalej mnie czeka, pełen podniety zawróciłem po kilkuset metrach bo nie odezwał się wewnętrzny uspokajacz: „wyluzuj, to pierwszy raz, to ciężkie moto”.

Chyba nigdy tak łatwo mi się nie zawracało motocyklem i to na trawie. Sam nie wiem czy to ja jestem tak dopasowany do tego motocykla czy on do mnie. Czy może i jedno i drugie. Mam wrażenie, że wszystkie inne motocykle wcześniej były trudne w obsłudze i trzeba było tysięcy kilometrów by je wyczuć.
Niezawodność
Potem w domu były jeszcze dwie takie same Hondy. A którąś z nich brat sprzedał koledze który pojechał ją na Madagan (10 tysięcy kilometrów) bez przeglądu technicznego. Okazało się, że dojechał. Jedynie w drodze powrotnej w połowie, coś mu gruchnęło w silniku i wrócił pociągiem. Jednak cel podróży został osiągnięty właśnie „Afryką”.
Moja "Afryka" i JaOffroad-owy pazur
Afryka została kupiona do spróbowania jazdy w terenie, szybko okazało się że Honda daje w nim radę, szczególnie na oponach typu Mitas C-02, jednak również trzeba przyznać, że motocykl ten jest zdecydowania za ciężki do typowych kąpieli błotnych. Jednak wprawny motocyklista nie bojący się dodać gazu kiedy trzeba poradzi sobie nim prawie wszędzie. Widziałem na własne oczy jak równie ciężkim Transalpem kolega ze śląska śmigał po błocie jak lekkim crossem. Po prostu chyba się nie bał.

Ratuje skórę

Inny dowód i zarazem chyba powód dla którego zafascynowała mnie Honda Africa Twin doświadczyłem na zlocie motocyklowym w Radawie. Siedziałem sobie na skraju asfaltu z nogami w rowie opijając chyba piwo gdy nagle przemknęli w poprzek drogi koło mnie dwóch śmiałków po ciemku w klapkach na „Afryce”. Wjechali w rów po czym wybiło ich do góry, a następnie wylądowali dwoma kołami na asfalcie i pojechali dalej. Gdy motor miał w górze jedno koło a drugie dobiło do skarpy było słychać gromkie „łoooooooo” zatem zakładam, że to nie była planowana trasa chłopaków bo było ciemno. Ewidentnie to motocykl (świetne zawieszenie) uratował im skórę bo jechali rekreacyjnie… w krótkich spodenkach i klapach.
Ceny rynkowe odzwierciedlają sentyment motocyklistów
Patrząc po cenach Hondy XRV widać że to motocykl kultowy. Sam teraz mam egzemplarz z 1997 roku który kupiłem w 2015 roku za 15000 zł (ap-ropo za 15 letnie Audi A4 zapłaciłem 12000). Jak sobie pomyślę że za 20 letni jednoślad tyle zapłaciłem to wydaje mi się to dziwne, ale z drugiej strony tych motocykli jest coraz mniej szczególnie w takim stanie. Co doceniają lśniącym spojrzeniem przechodnie koło których przejeżdżam ulicami, a na stacjach benzynowych dzieci same chcą na nią wsiadać ku zadowoleniu tatusiów i mam.

Dodaj komentarz